Zawsze pasjonowało mnie odkrywanie świata, później narodziła się moja pasja fotograficzna. Przez wiele lat mieszkałam i pracowałam we Włoszech. Ich efektem jest nie tylko mnóstwo wspomnień tego co widziałam, lecz także kilka tysięcy zdjęć w komputerze. Moje wędrówki były odległe od najczęściej uczęszczanych szlaków, niemniej widziałam miejsca i rzeczy warte upamiętnienia. Dlatego też, postanowiłam na łamach tego bloga podzielić się moimi włoskimi impresjami. Co do innych zainteresowań - lubię malarstwo, literaturę i dobrą muzykę, niezależnie od gatunku.
Blog > Komentarze do wpisu

Lombardia. Monza i jej uroki.

Monza MonzaMonza ma wiele niezaprzeczalnego uroku lecz mimo to, nigdy nie zdobyła mojego serca w całości i choć przez wiele lat mieszkałam w pobliżu byłam tam zaledwie kilka razy. Niejednokrotnie myślałam o tym, że warto było by zobaczyć jeszcze to i owo lecz niestety, skończyło się jedynie na tych pobożnych życzeniach. Zastanawiałam się nie raz  co mi przeszkadza w polubieniu tego miasta, czy to nieprzyjemne, suche powietrze, pełne spalin i kurzu, czy też zbiorowy charakter mieszkańców przejawiający się w mało sympatycznym i pełnym wyższości sposobie bycia.Monza Monza jest bowiem miastem specyficznym. Czwarta co do wielkości w Lombardii po Mediolanie, Brescii i Bergamo,  jest jednocześnie największym miastem Brianzy.  A  Brianza  to kraina leżąca u podnóża Pre -Alp, u nasady Triangolo Lariano, na północ od Mediolanu. Jej granice wyznaczają też dwie rzeki: Adda na wschodzie a na zachodzie Seveso. W przeciwieństwie do Doliny Padu, jej nieco wyżej położony teren jest wyraźnie pagórkowaty.  Kiedy znajdziemy się na otwartej przestrzeni możemy też dostrzec, że horyzont od strony północy zamyka piękny łańcuch wysokich zielonych wzgórz, porośniętych lasem. Jeszcze dalej, za nimi, w pogodny dzień widać trójkątne skaliste szczyty Grigni i Resegone w okolicy Lecco. Jednak tym co wyróżnia tę krainę jest nie tylko pejzaż lecz przede wszystkim  żyjący tu ludzie, którzy  mają własny dialekt i odrębną kulturę . Sami o sobie mówią "Brianzole" i z dumą podkreślają fakt, iż w tym względzie bardziej przypominają "kwadratowych" Szwajcarów niż typowych Włochów. Coś w tym jest, bo z całą pewnością cechuje ich większe zamiłowanie do porządku i kult pracy, dość rzadki w tym skądinąd sympatycznym społeczeństwie. Niestety, z tymi pozytywami wiąże się też ich  twardy, zasadniczy i nieustępliwy charakter. Mieszkańcy Monzy która leży w bezpośrednim sąsiedztwie Mediolanu, zawsze bardzo podkreślali swą odmienność i przez wiele lat zajadle walczyli Monzao to aby powstała tu prowincja. Mediolan bronił się niczym przysłowiowy lew przed tymi separatystycznymi ciągotami, bo (jak zwykle) chodziło o pieniądze, czyli w tym wypadku o niemałe wpływy z podatków. Bowiem właśnie w obrębie Brianzy produkuje się sławne włoskie meble, dobrze znane również w Polsce. Jest tu niezliczona ilość mniejszych i większych firm, często z dużymi tradycjami a jak wiadomo, jeśli jest przemysł są też wpływy z podatków. Monzie w związku z tym niełatwo  było wyrwać się z orbity Mediolanu, jednak w 2004 roku stworzono odpowiednią podstawę prawną a w 2009 nowa prowincja stała się rzeczywistością. Od tej pory Monza będąca  jej stolicą i dodała jeszcze jeden listek do swojego laurowego wieńca. Długa historia tego miasta zaczyna się w czasach rzymskich, później rozkwitło ono w epoce Longobardów a po upadku ich królestwa stanowiło część Świętego Cesarstwa Rzymskiego. W XIV wieku  weszło w skład dominium Viscontich,  następnie przeszło w ręce Hiszpanów i austriackich HabsburgóMonzaw, aby na koniec, w XIX wieku, stać się częścią Królestwa Włoch. Ta niezwykle bogata historia zostawiła w Monzie wiele interesujących monumentów i pamiątek. Niestety,  zniknął pałac królowej Teodolindy, mury które niegdyś otaczały miasto i zamek wzniesiony przez Viscontich z którego pozostała zaledwie jedna  wieża. Mimo to centrum miasta ma niebanalny charakter, jest tu wiele pięknych kościołów ze wspaniałym Duomo na czele, piękny Pałac Rady Miejskiej czyli Arengario, z XIII wieku i wiele ślicznych kamieniczek, zarówno tych najstarszych, średniowiecznych, jak i tych zbudowanych w stylu barokowym iMonza klasycystycznym. Oczywiście, nie brak też historycznych willi i pałaców, tu niewątpliwie najwspanialszym przykładem jest Willa Reale, której niebawem poświecę odrębną notkę. Jak już wspomniałam, Monza ma wiele miłych zakątków ale ja szczególnie upodobałam sobie plac przylegający do Arengario, gdzie usytuowano "Fontannę żab". Włoskie fontanny to często wspaniałe dzieła architektury, ozdobione pięknymi rzeźbami. "Fontanna żab" powstała stosunkowo niedawno  (w 1932 roku) a stworzył ją rzeźbiarz  Aurelio Mistruzzi pochodzący z Friuli. Fontanna składa się z kamiennej sadzawki gdzie ustawiono posąg z brązu przedstawiający młodą dziewczynę z włosami obciętymi według ówczesnej mody "na garsonkę"  o niezbyt ładnej buzi, lecz pełną wdzięku i radości życia. Dziewczyna w wyciągniętej ręce trzyma schwytaną żabkę a inne żabki siedzą na obrzeżu kamiennego basenu. Z żabich pyszczków tryska woda, która spryskuje postać dziewczyny. Bardzo polubiłam tę fontannę i chętnie odpoczywałam na jej ocembrowaniu w towarzystwie spadających kropel, patrząc przy tym na piękną bryłę Arengario i kolorowe kamieniczki wokół placu. Spod łuków Arengario jest wspaniała perspektywa na ulicę wiodącą do  mostu na rzece Lambro, który zdobią cztery leżące lwy. Kiedy spacerując skręcałam w lewo aby dojść do placu Duomo, wchodziłam na malutką uliczkę gdzie wznosi się kamieniczka ozdobiona zadziwiającymi rzeźbami. Znajdują się one na krokwiach podtrzymujących dach i przedstawiają męskie głowy. Nie są to piękne głowy przystojnych bohaterów lecz dziwaczne maszkarony: głowa wisielca z wywieszonym językiem, bezzębnego starego mieszczanina, czy księdza o wywiniętych wargach łakomczucha. Wszyscy mają na twarzach wyraz cierpienia, jakby dźwiganie i podtrzymywanie dachu sprawiało im nieopisany ból. Jak już pisałam, w Monzie jest wiele miłych zakątków, ustronnych placyków i malowniczych uliczek. Jednak ten urok niweczą wszechobecne samochody parkujące gdzie się da i Monzaprodukujące ogromną ilość spalin. W Monzie i jej historycznym centrum z wąziutkimi uliczkami daje się to we znaki jeszcze bardziej niż w Mediolanie, który bądź co bądź, ma ulice o wiele bardziej przestronne.  Chyba dlatego kilka godzin spędzonych w tym mieście sprawiało że czułam się niesamowicie zmęczona, piekły mnie oczy a spuchnięte nogi odmawiały  posłuszeństwa i zaczynałam myśleć  o jak najszybszym powrocie do domu. Zmierzając na dworzec przechodziłam nieopodal skromnego, na wpół zrujnowanego domu, gdzie obok bramy umieszczono marmurową Monza tablicę. Wyryty na niej napis głosi, że w tym budynku w latach 1886-1887 mieszkał Giacomo Puccini, który właśnie tutaj napisał operę "Edgar" i doczekał narodzin syna. Ponieważ jestem zagorzałą admiratorką Pucciniego i jego wspaniałych, melodyjnych dzieł, był to dla mnie bardzo interesujący akcent, mimo przykrego wrażenia jaki robił fatalny stan budynku. Bardzo się ucieszyłam, kiedy podczas ostatniej bytności zauważam że rozpoczęto w nim prace remontowe, które być może są pierwszym krokiem do stworzenia małego muzeum poswięconego kompozytorowi? 

Wiecej zdjęć z Monzy jak zwykle można zobaczyć na Picasie pod linkiem>

https://picasaweb.google.com/113977733476722899989/Monza

środa, 08 lutego 2012, sukienka_w_kropki

Polecane wpisy

Komentarze
2012/02/09 16:22:38
Długo Cię nie było. Dobrze, że znowu jesteś. Miasto piękne, ale chyba bardziej jeszcze zachwyciły mnie jesienne pejzaże. Zawsze zresztą przedkładałam przyrodę nad architekturę... :)
-
2012/02/10 07:03:19
Cześć Babciu! Remont mieszkania zakończony więc wracam do blogowania. W następnych wpisach bedzie też o przyrodzie, obiecuję! Jeszcze jeden wpis o Monzie a potem ... niespodzianka!
-
ikroopka
2012/02/10 14:46:31
Dobrze, że jesteś;)

Opis, jak zawsze, interesujący i wyczerpujący, piękny.
Elu, powinnaś to wydać!
TO SIĘ CZYTA - znakomicie, jak rzadko co!
A teraz idę oglądać zdjęcia na picasie;)
-
2012/02/10 16:16:56
Ikroopka - To co napisałaś bardzo mi pochlebia! Tym bardziej że Ty sama piszesz od lat i bardzo ładnie, więc tym bardziej sobie to cenię. To byłoby bardzo piękne, może jak będę miała nieco większy dorobek... spróbuję kogoś tym zainteresować?
-
2012/02/10 16:34:35
Spróbuj, bo szkoda takiego opracowania tylko na bloga!
-
Gość: sukienka_w_kropki, *.centertel.pl
2012/02/10 16:56:23
BBM - Po takich zachętach pozostaje mi tylko zasiąść do solidnej pracy! Dziekuję!
-
cyfrowyja
2012/02/12 11:17:05
Sporo czytania. Jeszcze parę wpisów i może będzie ksiązka ? Dzięki.
-
katasia_k
2012/02/12 18:58:38
Sukienko, widzę, że nie tylko nasze literackie gusta są do siebie zbliżone, ale również te muzyczne - ja również bardzo lubię opery Pucciniego. Monza wydaje się ciekawym miastem, najbardziej zaintersowały mnie chyba odrębność klulturowa jej mieszkańców i fontanna z żabami :)
-
Gość: sukienka_ w _kropki, *.dynamic.mm.pl
2012/02/12 19:59:35
A najpiękniejsze jest to że nawet osoby z różnych pokoleń mogą mieć wiele wspólnego!
-
2012/02/12 20:01:56
BBM, Ikroopka,cyfrowyja - Książka chyba faktycznie będzie, jeśli nie w księgarni to w domowym archwum naszej rodziny. Mój syn i jego żona są plastykami a syn pracuje jako grafik komputerowy. Kiedy zaczęłam pisać, zaproponowali mi, że jak skończę moje wspominki zrobią mi z tego ładną książkę, którą będzie można wydrukować w kilku lub kilkunastu egzemplarzach dla rodziny i przyjaciół. Ale ponieważ jeszcze dużo przede mną pewnie nieprędko to nastąpi!

-
ikroopka
2012/02/12 21:54:29
Ale pamiętaj - jeden egzemplarz dla mnie, koniecznie!
-
2012/02/12 23:10:30
Ikroopka - ma się rozumieć! Ale to jeszcze potrwa zanim zużyję cały mój "materiał".
-
Gość: vampi_ewka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/03/07 15:50:47
Piękne zdjęcia z bardzo ciekawym komentarzem. Los mnie rzucił dośc przypakowo do Muggio a stąd do Monzy jest na rzut kamieniem dlatego też każdą wolną chwilkę spędzałam w tym pięknym miasteczku . Nie znałam tam nikogo więc moje zwiedzanie było raczej przypadkowe .Zawsze byłam z siebie dumna jeśli udawało mi się odkryć lub zabłądzić w jakieś ciekawe mniejsce . Żałowałam tylko , że nie ma nikogo obok kto zna historię tego miejsca i z kim mogłabym wymienić wrażenia . Sądziłam że moja przygoda z Monzą to epizod . Życie jest pełne niespodzianek i okazuje się ,że w maju i czerwcu znów tam będę :) w ten sposób trafiiłam na Twój blog tym razem przygotuję się merytorycznie .Interesujący jest Villa reale czy wiesz ,czy któryś z dworków jest udostepniany do zwiedzania a może pałac ???
-
2012/03/07 17:59:31
Vampi - Cześć Ewo, miło mi Cię przywitać na moim blogu! Z tego co wiem, dworki w parku nie są otwarte dla zwiedzających ale w pałacu (czyli Willi Reale) jak wspominałam w następnym wpisie, można zwiedzać apartamenty królowej Margherity. Osobiście bardzo polecam Muzeum przy Duomo, gdzie można zobaczyć klejnoty Longobardów i nie tylko. Nie wiem czy dotarłaś do moich pozostałych wpisów o Monzie (jest ich kilka, pierwszy z grudnia 2011 o żelaznej koronie Longobardów, ostatni, który łączy się z nimi poprzez postać królowej Margherity dotyczy Valle d'Aosta, Gressoney) jeśli nie, zapraszam! Ja przez wiele lat mieszkałam na zmianę w Saronno i w Limbiate a ostatnio pracowałam właśnie w Muggio w Casa di Riposo "Corte Briantea" na via Italia. Mam nadzieję że mói blog zacheci Cię do innych wypadów po okolicy, w razie czego chętnie służę informacjami!
-
Gość: vampi_ewka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/03/10 14:34:25
Witaj :)) ślicznie dziękuję za cenne informacje .Tym razem będę odważniejsza i zajrze w każde możliwe miejsce w pałacu .Byłam w tym czasie gdy w pięknym ogrodzie kwitły chyba wszystkie gatunki róż . Takie mnóstwo kolorów i zapachów robi wrażenie !
Niesamowicie ciekawie snujesz opowieści . Zawsze darzę wielkim szacunkiem osoby które mają pasję ciekawość świata wiedzę i umieją się nią dzielić .Przeczytałam fascynującą historię królowej Małgorzaty oraz inne opowieści i wspomnienia . W cudowny interesujący sposób przenosisz czytelnika w historię Włoch . Na Monzę też będę już patrzeć innymi oczami bo wiele miejsc przybliżyłaś opisami . ŚLICZNIE DZIĘKUJĘ :)) pozdrawiam cieplutko i proszę o jeszcze .Obiecuję tu zagladać co jakis czas oczekując nowej historii.
Najlepsze Blogi

Pisz swój dziennik w Internecie